Tomasz Tunguz: infrastruktura AI podlega "efektowi biczowania", a wąskie gardła windują koszty

Podsumowanie rynku AI
Tomasz Tunguz twierdzi, że infrastruktura AI doświadcza cyklu "bullwhip", w którym sekwencyjne wąskie gardła (GPU, HBM/DRAM, SSD, CPU, HDD oraz wyposażenie sieci energetycznej) utrwalają wyższe bazowe koszty i wydłużają czasy realizacji. Ta narracja sugeruje utrzymującą się presję na capex dla centrów danych oraz przesuwanie się pul zysków w całym łańcuchu dostaw. Wskazuje również na potencjalne ryzyko nadwyżki mocy produkcyjnych później w cyklu (np. transformatory, fabryki NAND, turbiny), gdy ograniczenia osłabną.
Wpływ
● Średni
Aktywa, których dotyczy
NCSKNVDA2USD/USDT-2.13%
Analiza AI · NCSKNVDA2USD/USDTAnaliza AI
● Neutralny
Handluj teraz
⚠️ Analizy generowane przez AI opierają się na treściach z wiadomości i mają charakter informacyjny. Nie stanowią porady inwestycyjnej ani nie odzwierciedlają poglądów BingX. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Handluj odpowiedzialnie.
Jak podaje ChainCatcher, inwestor venture capital Tomasz Tunguz ocenia, że rozwój infrastruktury AI przypomina powolny bieg sztafetowy: wąskie gardła przesuwają się kolejno z GPU na pamięć, CPU i magazyn danych. Każdy kolejny etap potrafi na lata zamrozić łańcuch dostaw następnego, utrwalając wyższy bazowy poziom kosztów. Na początku 2023 r. skok popytu na GPU wyniósł stawki wynajmu H100 powyżej 9 USD za godzinę i obniżył liczbę wysyłanych serwerów o 22%. Później producenci przenieśli moce wytwórcze w stronę HBM, co przełożyło się na wzrost cen korporacyjnych SSD o 80% w ciągu jednego kwartału oraz podwyżkę cen DRAM o ponad 60%. Do końca 2025 r. obciążenia agentowe mają doprowadzić w serwerach do relacji CPU:GPU bliskiej 1:1, co podniesie średnią cenę CPU w serwerach o 27% rok do roku. W 2026 r. roczna pojemność nearline HDD ma zostać w całości wyprzedana. Koszt budowy centrów danych wzrósł do ok. 20 mld USD na gigawat, a urządzenia o długich terminach realizacji, takie jak transformatory i turbiny, są już zakontraktowane na lata 2029–2031. Tunguz nazywa to "efektem biczowania" w sprzęcie: wieloletnie opóźnienia produkcyjne wzmacniają w górę łańcucha dostaw szoki popytowe z rynku końcowego. Gdy presja w jednym wąskim gardle słabnie, z opóźnieniem przenosi się na kolejne. Wskazuje też na ryzyko nadpodaży w obszarach, które teraz zwiększają moce: transformatorów z dostawą na 2027–2028, fabryk wafli NAND oraz linii produkcyjnych turbin.