SEC szykuje trzy propozycje regulacji, które mają przebudować rynek krypto w USA
Podsumowanie rynku AI
SEC przygotowuje trzy propozycje obejmujące emisję aktywów cyfrowych, brokerów-dealerów kryptowalutowych/DeFi oraz strukturę rynku, co potencjalnie może zawęzić niepewność regulacyjną przy jednoczesnym rozszerzeniu nadzoru. Równoległe dyskusje koncepcyjne dotyczące ETF sygnalizują szersze zaangażowanie w instrumenty i infrastrukturę powiązane z kryptowalutami. Ponieważ Kongres nadal negocjuje ustawę CLARITY Act, a zbliża się kluczowy katalizator czasowy w Senacie, krótkoterminowa uwaga rynku prawdopodobnie skupi się na ścieżkach zgodności, obowiązkach platform obrotu oraz prawdopodobieństwie ustanowienia federalnych ram.
Wpływ
● Wysoki
Aktywa, których dotyczy
BTC/USDT-0.82%
Analiza AI · BTC/USDTAnaliza AI
● Neutralny
Handluj teraz
⚠️ Analizy generowane przez AI opierają się na treściach z wiadomości i mają charakter informacyjny. Nie stanowią porady inwestycyjnej ani nie odzwierciedlają poglądów BingX. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Handluj odpowiedzialnie.
Jak podaje CoinDesk, amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) przygotowuje trzy odrębne propozycje regulacyjne dotyczące aktywów kryptograficznych, kryptowalutowych broker-dealerów oraz struktury rynku krypto. Po formalnym przyjęciu pakiet miałby objąć emisję i obrót aktywami cyfrowymi, a także sposób ich obsługi przez regulowane instytucje finansowe, domykając wieloletnią lukę w federalnym nadzorze.
Trzy projekty koncentrują się na emisji i handlu. W ramach zestawu regulacji instytucjonalnych jeden z nich ma dotyczyć emisji i sprzedaży aktywów cyfrowych, w tym analizy ewentualnych zwolnień oraz mechanizmów "safe harbor". SEC wskazuje, że takie rozwiązania mają doprecyzować ramy regulacyjne dla kryptoaktywów i zwiększyć przewidywalność dla uczestników rynku. Kierunek ten wpisuje się też w niedawno omawianą przez SEC koncepcję "innovation exemption". W wcześniejszej propozycji zakładano, że kwalifikowane instytucje mogłyby emitować i handlować tokenizowanymi akcjami spółek z USA pod określonymi warunkami, co miałoby stworzyć zgodną z przepisami ścieżkę dla części nowych produktów finansowych.
Zakresem prac objęto również handel oraz nadzór nad broker-dealerami, w tym wątki związane z DeFi. SEC sygnalizowała na początku roku, że w określonych okolicznościach niektóre platformy zdecentralizowanych finansów mogłyby działać bez rejestracji jako broker-dealerzy. Równolegle urząd zbiera komentarze publiczne do kilku nowych wniosków ETF, w tym ETF-ów opartych o rynki predykcyjne. To sygnał, że dyskusja regulacyjna wychodzi poza same tokeny i obejmuje instrumenty obrotu oraz infrastrukturę rynku.
Wcześniej przewodniczący SEC Paul Atkins przedstawiał ten kierunek, podkreślając, że komisja chce zatrzymać więcej produktów finansowych na rynku amerykańskim, zapewniając jednocześnie jaśniejsze zasady dla spółek kryptowalutowych w zakresie pozyskiwania kapitału i tokenizacji papierów wartościowych. Atkins wiązał tę strategię z celem Donalda Trumpa, by uczynić Stany Zjednoczone globalnym centrum kryptowalut.
Równolegle trwają prace legislacyjne nad CLARITY Act. Mimo działań SEC w obszarze stanowienia regulacji, Kongres USA nadal negocjuje ustawę CLARITY Act, jeden z najbardziej obserwowanych projektów dotyczących struktury rynku kryptowalut. Ustawa nie została uchwalona przed wcześniej omawianym terminem 4 lipca. Rynek przenosi uwagę na 7 sierpnia, ostatni zaplanowany dzień obrad przed letnią przerwą Senatu. Pracownicy Senatu koordynują obecnie różnice między wersjami przygotowanymi przez Komisję Rolnictwa oraz Komisję Bankową, z których każda odpowiada za inne elementy polityki wobec aktywów cyfrowych.
Jak informowano wcześniej, projekt przeszedł przez Izbę Reprezentantów i uzyskał akceptację senackiej Komisji Bankowej, a teraz czeka na wyznaczenie terminu głosowania na posiedzeniu plenarnym Senatu. Bloomberg Intelligence szacuje prawdopodobieństwo uchwalenia ustawy w tym miesiącu na około 60%. Do przyjęcia najpewniej potrzebnych będzie jednak 60 głosów w Senacie, co oznacza, że Republikanie będą musieli pozyskać poparcie części Demokratów.